Autorem Diety Wojownika jest Ori Hofmekler – żołnierz, satyryk i redaktor naczelny magazynu Mind and Power oraz autor kilku książek o tematyce żywieniowej.

Dieta Wojownika opiera się na mechanizmach przetrwania człowieka w niekorzystnym otoczeniu, gdzie występują znaczne fluktuacje w dostępie do żywności a także na teorii ewolucji człowieka, która wskazuje na to, że nasi przodkowie spożywali posiłki znacznie obfitsze i znacznie rzadziej niż my oraz że posiłki te składały się głównie z mięsa i sezonowych warzyw czy owoców.

Zamierzam popełnić dietetyczną herezję.

– Ori Hofmekler

Hofmekler łamie wszelkie kanony dietetyczne i kwestionuje całą dostępną nam wiedzę w zakresie prawidłowego żywienia, odchudzania czy budowy masy mięśniowej. W przedmowie do swojej książki The Warrior Diet porównuje siebie nawet do Einsteina czy Picassa, niezrozumiałych we własnej epoce geniuszy, których zasługi dla ludzkości zostały jednak ostatecznie potwierdzone.

Przyjrzyjmy się zatem głównym założeniom Diety Wojownika – być może postulaty Hofmeklera przemówią także i do ciebie i zachęcą cię do jej wypróbowania?

Na czym polega Dieta Wojownika

Hofmekler bazuje na przekonaniu, iż 10 tys. lat temu człowiek osiągnął obecny poziom ewolucyjny a od tamtego czasu nasze geny, układ pokarmowy i sposób metabolizowania posiłków nie uległy zmianie. Wynika z tego prosty wniosek, iż nasza dieta powinna wyglądać identycznie jak dieta ludzi żyjących 10 tys. lat temu a wszelkie jej modyfikacje wprowadzone poprzez rozwój cywilizacyjny są dla naszych organizmów niekorzystne.

Najważniejszą zasadą Diety Wojownika jest spożywanie pojedynczego posiłku w ciągu doby. Co najciekawsze, posiłek ten powinien być spożyty w nocy.

Nasi przodkowie – „wojownicy z przeszłości” – spędzali większość czasu na toczeniu wojen i zdobywaniu pożywienia. Zazwyczaj jedyną porą w ciągu doby, kiedy mogli rozkoszować się zdobytym jedzeniem była noc, kiedy po zakończeniu bitwy lub łowów mogli wreszcie odpocząć i posilić się.

Pomimo tego, wg dzisiejszych standardów, „niezdrowego stylu odżywiania” wojownicy ci zachowywali nadludzką siłę, tężyznę fizyczną i sprawność oraz byli w stanie skutecznie łowić zwierzynę i toczyć walki w ciągu dnia pomimo, zdawać by się mogło, stanu permanentnego niedożywienia.

Wojownicy spożywali jedzenie świeże, nieprzetworzone i niekonserwowane

Czy myśląc o starożytnych wojownikach przychodzą ci na myśl greckie i rzymskie posągi mężczyzn o nieskazitelnej sylwetce i wyraźnie zarysowanych mięśniach? Hofmekler tworząc Dietę Wojownika opierał się na przekonaniu, że starożytni wojownicy aby osiągnąć muskularną sylwetkę i sprawność jedli aż i tylko to, co akurat mieli pod ręką. Z uwagi na brak konserwantów i lodówek niejako zmuszeni byli do spożywania świeżej, nieprzetworzonej żywności, która w znacznym stopniu przyczyniała się do ich niebywałej siły i kształtowania doskonałej sylwetki.

Dieta Wojownika zakłada zatem, iż powinieneś spożywać świeże, nieprzetworzone produkty takie jak ryby, wołowina, warzywa i owoce oraz trzymać się z daleka od przetworzonych ziaren takich jak pszenica czy ryż, gdyż są to wytwory nowoczesnej cywilizacji, do których nasze organizmy ewolucyjnie nie są przystosowane.

Wojownicy nie znali problemu otyłości

Wojownik zjadał jeden posiłek dziennie. W nocy. Jest to najważniejsza zasada żywieniowa w Diecie Wojownika. Pomimo stosowania tej, wydawać by się mogło, przewrotnej metody przyjmowania pokarmów, starożytni wojownicy nie cierpieli z powodu otyłości a ich ciała potrafiły tak wykorzystać dostarczoną energię, że tłuszcz po prostu nie miał szans się odłożyć.

Hofmekler radzi, aby brać przykład z tychże starożytnych osiłków, którzy nie wiedzieli co to „oponka brzuszna” a ich ciała przypominały sylwetki greckich półbogów.

Przeprogramuj swój umysł

Przestawienie się na pojedynczy posiłek w ciągu doby wymaga wielkiej pracy, samozaparcia i przeprogramowania swojego umysłu tak, aby był w stanie oprzeć się pokusie łatwo dostępnego jedzenia i koncentrował się na spożywaniu posiłku o wyznaczonej porze.

Hofmekler twierdzi, że po kilku tygodniach mentalnego treningu jest to możliwe, a po tym czasie człowiek nie odczuwa już pragnienia powrotu do starych nawyków żywieniowych ani napadów głodu w ciągu dnia.

Wsłuchuj się w swoje ciało

Dieta Wojownika mówi, aby zignorować takie taktyki żywieniowe jak liczenie kalorii, czy ograniczenie spożycia węglowodanów (dieta Atkinsa) ale wsłuchiwać się w to, co podpowiada nam nasze ciało i jeść dokładnie to, na co mamy ochotę.

A zatem jedząc w nocy dostosowujemy ilość oraz skład naszego posiłku do tego, co mówi nam nasze ciało trzymając się zasady, iż produkty powinny być świeże i nieprzetworzone. Dla osób o mniejszej sile woli i samozaparciu Dieta Wojownika przewiduje drobne nagrody w postaci naturalnych przekąsek w ciągu dnia – dopuszczalne jest podjadanie orzechów, owoców i wysokowartościowego białka w minimalnej ilości. Zabronione jest jednak jedzenie węglowodanów a zwłaszcza tych zawartych w przetworzonych zbożach.

Dodatkowe korzyści płynące z Diety Wojownika

Hofmekler twierdzi, iż osoby będące na Diecie Wojownika oprócz spalania podskórnej tkanki tłuszczowej odnoszą także szereg innych korzyści zdrowotnych, takich jak:

  • Zwiększenie wrażliwości na insulinę. Dzięki temu po przyjęciu pokarmu poziom insuliny nie podnosi się gwałtownie, co zapobiega odkładaniu nadmiaru energii z węglowodanów pod postacią podskórnej tkanki tłuszczowej.
  • Przedłużone okresy czasu, w których ciało może skoncentrować się na usuwaniu toksyn gdyż nie musi zajmować się metabolizowaniem pokarmów.
  • Zwiększona zdolność organizmu do metabolizowania białek przyjmowanych z pożywieniem. Jest to uzasadnione tym, że jeśli przez dłuższy czas organizm nie otrzymuje białka to kiedy już je otrzyma wówczas stara się je wykorzystać w pełni.
  • Przyjmowanie pewnych rodzajów białek na pusty żołądek stymuluje produkcję testosteronu i hormonu wzrostu. Hormony te nie są wytwarzane gdy zjesz obfity posiłek z węglowodanami, gdyż ich działanie jest neutralizowane przez insulinę.
  • Dieta Wojownika to nie sposób na szybkie odchudzanie. To zmiana stylu życia.
  • Dieta Wojownika nie obiecuje szybkich efektów. Jeśli zamierzasz „zrzucić oponkę brzuszną na wakacje” korzystając z tej diety to prawdopodobnie nie będzie to możliwe, gdyż jest to dieta wymagająca czasu na przemodelowanie stylu życia.

Początkowo wystąpią u ciebie silne reakcje obronne w postaci niepohamowanego głodu i napadów łaknienia, które jednak stopniowo będą ustępować a które powinny zaniknąć po około miesiącu stosowania tej diety.

Niniejszy artykuł nie wyczerpuje w pełni tematu, jednak odsyłamy cię do książki Ori Hofmeklera pod tytułem „The Warrior Diet” (dostępna w języku angielskim), która szczegółowo przybliża czytelnikowi wszystkie aspekty tej jakże interesującej diety.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here