Nikt nie mówił, że na diecie ketogenicznej nie można zaszaleć i zjeść sernika. Ważne jest to, aby był to sernik low carb, czyli niskowęglowodanowy. To pierwsze. Drugie i najważniejsze – nie jemy całej blachy na raz 😉 Trzeba sobie dozować przyjemności.

Nie jestem, niestety, wirtuozem sernikowym i nie pamiętam zbyt dobrze kiedy ostatnio piekłam sernik. Dlatego było to dla mnie wielkie wyzwanie. Jak poszło? Cóż… Gdyby nie poszło, nie byłoby tego wpisu ;).

Sernik low carb był pierwszym, który mi naprawdę wyszedł. Mogłabym ponarzekać, że jednak trochę za wilgotny i że nie wyrósł na 5 cm nad blachę… Bo nie wyrośnie i będzie wilgotny, a to dlatego, że nie ma w nim proszku do pieczenia ani mąki.

Mój sernik zrobiłam z gotowego twarogu, takiego, już zmielonego i włożonego do wiaderka. Wybrałam ten, który miał najniższą ilość węglowodanów (należy pamiętać o czytaniu etykiet). Twaróg, który kupiłam miał 3,5 g węgli na 100g, czyli cały sernik około 35-36 g węgli (błonnika tu nie ma więc nie ma co liczyć węglowodanów netto).

Sernik low carb – składniki:
1 kg sera twarogowego mielonego
10 jajek
60 g słodzika 0 węglowodanów (u mnie stewia w kryształkach)
200 g masła
aromat do ciasta
opcjonalnie galaretka bez cukru o ulubionym smaku

Sernik low carb – wykonanie:
Masło rozpuszczamy w rondelku i studzimy.
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni i przygotowujemy sobie dużą tortownicę lub blaszkę (wykładamy papierem lub smarujemy tłuszczem).
Podczas, gdy masło będzie stygło, rozbijamy jajka i oddzielamy żółtka od białek.
Żółtka ucieramy ze słodzikiem na gładko, dodajemy wystudzone, rozpuszczone masło.
Następnie dodajemy ser twarogowy, aromat i mieszamy aż do uzyskania kremowej, gładkiej masy.
W drugim naczyniu ubijamy białka jaj na sztywną pianę. Delikatnie łączymy z masa serową.
Całość wylewamy do blaszki, pieczemy przez 1 godz. – 1 godz. 20 min. (potrzebny patyczek). Ja po godzinie zmniejszyłam temperaturę do 150 stopni i trzymałam sernik jeszcze 15 minut, ale to mój piekarnik lubi mocno grzać od góry, więc bałam się, że spalę ciasto.
Zdaję sobie sprawę, że każdy piekarnik jest inny, dlatego najlepiej sprawdzać sernik patyczkiem.
Po upieczeniu koniecznie zostawić go w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami, aż do wystygnięcia.
Po ostudzeniu sernika można przygotować galaretkę w ulubionym smaku (taką bez cukru), zgodnie z przepisem na opakowaniu. Tężejącą wylać na sernik.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here